Szczeniaczek jako gwiazdkowy prezent to naprawdę nie jest dobry pomysł

Święta miną. I do głosu dojdzie rzeczywistość – pojawią się kupy, siki, pogryzione buty, śnieg, plucha, ciemne wieczory, lenistwo, szybki spacer wokół bloku, frustracja. Pojawią się rachunki od weterynarza za szczepionki, za preparaty na to i tamto. Pojawi się ta ciemniejsza strona posiadania psa, ta która kosztuje nie tylko pieniądze, ale i wysiłek.

czytaj dalej