Cesarka to poród jak każdy inny, ale…

Komfort, jaki czułam po porodzie siłami natury był wprost nieporównywalny do frustracji, bezsilności i niemocy jaką czułam, leżąc po cięciu. I nie ma znaczenia próg bólu, ciało potrzebuje czasu, by się zregenerować. I bez znaczenia jak dobra jesteś w zaciskaniu zębów i ile paracetamolu łykasz w ciągu dnia, nie przyspieszysz działania natury, to co przecięte musi się zrosnąć. Można być kozakiem, ale procesy komórkowe i tak będą szły swoim powolnym tempem.


czytaj dalej

Matka wege, a dziecko je kotlety

Jeśli moje dziecko chce kotlety to dostaje kotlety. Moje przekonania nie są przekonaniami mojego dziecka i kiedy nastąpi w jego życiu przełom, że świadomie zdecyduje się stanąć po którejkolwiek stronie, będę miała pewność, że dokonało tego wyboru w zgodzie z sobą, a nie dlatego, że ja mu kazałam.

czytaj dalej

Poród po CC, czyli o VBAC

Kiedyś poród siłami natury po wcześniejszym cięciu był nie do pomyślenia. Obecnie już tak nie szokuje. Jasne, że wciąż krążą mity, stereotypy i historie niepowodzeń. Po wpisaniu VBAC (Vaginal Birth After Ceaseran) w wuja Google wychodzą rzetelne artykuły oraz te rodem z horroru. Trzeba się zdystansować.

czytaj dalej

Jak wybrać imię dla dziecka?

Polacy wciąż są dosyć konserwatywni, jeśli chodzi o imiona i nierzadko widać m podśmiewanie się z rodziców, którzy nadali dziewczynce imię „Mercedes” albo chłopczykowi „Zinedine”. W UK dowolność wyboru imion jest tak ogromna, że właściwie zatarły się jakiekolwiek zasady pisowni czy wymowy.

czytaj dalej

Zostanę psychoterapeutą papużek nierozłączek

Bycie lekarzem to już żadna frajda, oznaka inteligencji czy poziomu zamożności. Teraz ludzie chcą być kimś innym i nietypowym, wyróżniać sie w tłumie szarych garniturów i czarnych garsonek. Teraz warto być trenerem personalnym, sprzedawcą organicznego mleka, które wcześniej samemu się pozyskało od szczęśliwej krowy bądź założyć serwis randkowy, który łączy ludzi na podstawie preferencji co do twardości materaca.

czytaj dalej