Nie taki eBook straszny

Czytnik wydawał mi się wręcz profanacją. Jak to czytać książkę na ekranie? Gdzie zapach papieru, szelest kartek, estetyka? Czytniki stały się z miejsca wrogiem numer jeden. Nie wyobrażałam sobie, że prawdziwy czytelnik chciałby porzucić piękno i czar książki drukowanej na rzecz chłodu i bezpłciowości białego ekranu. Nie zapowiadało się, że moją niechęć będzie można kiedykolwiek złagodzić i przekonać mnie, że czytnik nie taki zły i koniec końców „książka to książka”.

czytaj dalej