Czego nauczyła mnie fotografia

Od kilku lat w szafie leżała lustrzanka. I to całkiem niezła. Zabierana jedynie na wakacje. Po jakimś czasie pojawiła się selekcja różnych obiektywów. Można było je sobie zmieniać, ten na pejzaż, ten na portret. A potem z zadowoleniem naciskać spust migawki. Oczywiście wszystko w trybie AUTO.

czytaj dalej

Cesarka to poród jak każdy inny, ale…

Komfort, jaki czułam po porodzie siłami natury był wprost nieporównywalny do frustracji, bezsilności i niemocy jaką czułam, leżąc po cięciu. I nie ma znaczenia próg bólu, ciało potrzebuje czasu, by się zregenerować. I bez znaczenia jak dobra jesteś w zaciskaniu zębów i ile paracetamolu łykasz w ciągu dnia, nie przyspieszysz działania natury, to co przecięte musi się zrosnąć. Można być kozakiem, ale procesy komórkowe i tak będą szły swoim powolnym tempem.


czytaj dalej

Pierwsza połowa już za mną

W początkowych tygodniach oprócz mdłości doszło również ogromne zmęczenie, które pokonywało mnie na każdym kroku. Wiecie ile można sobie uciąć drzemek? Sporo! Potrafiłam obudzić się o szóstej rano, a o dziesiątej ziewać i zasypiać na stojąco.

czytaj dalej

10 głupot mojej młodości

Zbierałam ckliwe, motywacyjne cytaty – wyklejałam nimi ściany, wpisywałam do zeszytów, zapisywałam wszędzie, gdzie się dało. Teksty piosenek, fragmenty książek – wszystko co tandetne, pompatyczne i co miało sprawić, że czułam się jak Alfa w stadzie, czyli wszystkie „co cię nie zabije, to cię wmocni” oraz wszystkie możliwe mądrości Paulo Coelho. Dzięki tym komicznym, wręcz grafomańskim zlepkom słów czułam się niepokonana.

czytaj dalej

Weź się nie przejmuj!

Ludzie gadają i będą gadać. Komentarze, przytyki, chamstwo, złośliwości. To wszystko dotyka każdego z nas każdego dnia w mniejszym lub większym stopniu. Nie mamy na to wpływu, to część procesu zwanego życiem. A gdyby tak to wszystko… olać?

czytaj dalej