Czego nauczył mnie żłobek

W żłobku widzę więcej plusów niż minusów. Taka placówka to szansa dla dziecka na interakcje z innymi maluchami, na rozwój pewności siebie, własnej osobowości, kreatywności, możliwości zabawy i aktywności jakie rodzicom nie przyszłyby do głowy bądź nie mieliby na nie ochoty lub środków.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku, cz. 2

Wszystko jest perfekcyjne. Prowadzą idealnie zbilansowane życie. Przy nich czujesz się jak nieogarnięty, ignorancki podczłowiek, bo przecież czasem dajesz dziecku nuggetsy z kfc albo colę do popicia, pozwalasz oglądać kreskówki i bywa, że naprawdę, ale to naprawdę się na nie wkurzysz.

czytaj dalej

10 głupot mojej młodości

Zbierałam ckliwe, motywacyjne cytaty – wyklejałam nimi ściany, wpisywałam do zeszytów, zapisywałam wszędzie, gdzie się dało. Teksty piosenek, fragmenty książek – wszystko co tandetne, pompatyczne i co miało sprawić, że czułam się jak Alfa w stadzie, czyli wszystkie „co cię nie zabije, to cię wmocni” oraz wszystkie możliwe mądrości Paulo Coelho. Dzięki tym komicznym, wręcz grafomańskim zlepkom słów czułam się niepokonana.

czytaj dalej

2017 – podsumowanie

Będzie o Brexicie, nieogolonych pachach i pomaganiu. Będzie też przesłanie noworoczne, które nie namawia do tworzenia list, definiowania planów, zapisywania się na siłownię, przygotowywania szejków na śniadanie czy spędzania mniej czasu na FB.

czytaj dalej

Jestem matką wredną krową

Nie wycieram cudzym dzieciom nosków i nie całuję obitych kolanek, nie udaję, że nie czuję ich wielkiej kupy kisnącej w pampersie, zwracam im uwagę jeśli zachowują się bezczelnie bądź niegrzecznie i ogólnie mam głęboko w czterech literach czy ich matka się obruszy – skoro sama ma coś lepszego do roboty i wlepia oczy w twittera.

czytaj dalej