Droga matko przechwalająca się swoim spektakularnym „bounce back”

Żadna z nas nie potrzebuje twojego zdjęcia cztery godziny po porodzie, kiedy paradujesz po oddziale w swoich obcisłych dżinsach. Żadnej z nas nie obchodzi zdjęcie twojego płaskiego brzucha i ud pozbawionych rozstępów. Nie chcemy też słyszeć pseudomotywacyjnej gadaniny jak samą tylko wolą zmusiłaś swoje ciało do magicznego skurczenia się.

czytaj dalej

Noś swoją niedoskonałość jak tarczę!

W dobie kultu ciała, sztuczności i doskonałości cokolwiek odbiegające od przyjętych wzorców jest traktowane z pogardą i niechęcią. Prawda jest taka, że w dobie klonów z grubymi brwiami, groteskowym konturowaniem twarzy, sztucznym biustem, chwalącymi się identycznymi zdjęciami z Dominikany, fajnie jest być sobą.

czytaj dalej

Patrz, jaką ma bliznę! Co za obrzydlistwo.

Zatruwani kultem ciała brutalnie spadamy na cztery litery, kiedy los zakpi z naszego bożka i zdecyduje się go poważnie poturbować – trądzikiem, rozstępami, bliznami, przebarwieniami, zmarszczkami. Co wtedy? Spadamy w hierarchi społecznej, stajemy się mniej wartościowi, wadliwi, a nasz poziom pewności siebie zostaje znokautowany. A gdybym opowiedziała ci historię, która zmieni twoje nastawienie do kultu ciała i doskonałości?

czytaj dalej