Zakupy dla noworodka to koszmar, czyli dlaczego jest łatwiej z drugim dzieckiem

Rodzice „świeżaki” to naprawdę żyła złota, na nikim nie zbija się chyba takiej fortuny jak właśnie na nich. Pasożytuje się na ich naiwności, radości i obawach. Namawia do zakupu produktów, których tak naprawdę nie potrzebują. Sprytny marketingowiec wie jak poruszyć odpowiednie struny, a rodzice wsadzają do koszyka i płacą.

czytaj dalej

4 marketingowe buble, których naprawdę nie potrzebujesz

Sposoby przekonywania konsumentów o konieczności posiadania konkretnych produktów są tak wyrafinowane, że często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy manipulowani i nabijani w butelkę. My wykładamy kasę na stół, a ktoś zaciera ręce, bo właśnie się wzbogacił na naszej naiwności, głupocie czy nieuwadze. Nie dajmy się nabrać na te wielkie słowa: „rewolucyjny”, „nowatorski”, „pierwszy na rynku”, „musisz to mieć”, „Julia Roberts już ma”.

czytaj dalej

Audiobooki – hit czy kit?

Przekonywałam samą siebie „spędzasz w samochodzie godzinę dzienne, czasem więcej, zamiast słuchać głupkowatych piosenek w radio, możesz połączyć przyjemne z pożytecznym i pochłonąć kolejną lekturę. Dasz sobie ekstra czas na jedno z ulubionych zajęć – czytanie książek.” Czy dobrze zrobiłam, włączając pierwszego audiobooka w swoim życiu?

czytaj dalej

Myślisz, że wszystkie produkty dla dzieci są przetestowane i bezpieczne?

Myślisz, że wszystko co jest dla dzieci przechodzi rygorystyczne testy i jest nieszkodliwe i całkowicie bezpieczne? Że jak kupisz to masz gwarancję, że nic nieprzyjemnego się nie wydarzy? Mam dla ciebie szokujące informacje…

czytaj dalej

Operacja na kaczce, czyli nie kąp dziecka z grzybami

Okazuje się, że słodkie, żółte kaczuszki, które pewnie większość z nas daje swoim dzieciom do zabawy podczas kąpieli, mogą być bardziej niebezpieczne i szkodliwe niż nam się wydaje. Nie wierzysz?

czytaj dalej