2017 – podsumowanie

Będzie o Brexicie, nieogolonych pachach i pomaganiu. Będzie też przesłanie noworoczne, które nie namawia do tworzenia list, definiowania planów, zapisywania się na siłownię, przygotowywania szejków na śniadanie czy spędzania mniej czasu na FB.

czytaj dalej

Mój pierwszy półmaraton, czyli o tym jak nienawidzę biegania

Półmaraton, 21 długich kilometrów… Na siedemnastym kilometrze naprawdę wymiękam. Moja głowa buzuje, nie dasz rady, nie dasz rady, to już koniec. Szybko wypijam lucozadę chociaż jej smak przyprawia mnie o mdłości. Wbiegamy na otwartą ulicę, bez drzew, bez wysokich budynków, patelnia, skwar. Zwalniam. W duchu nienawidzę tego biegu. Nienawidzę biegania. Po co mi to było?

czytaj dalej

Dlaczego w bieganiu ważna jest głowa?

Kiedyś bieganie było dla mnie karą za wszystkie grzechy. Zasapana, spocona i obolała zastanawiałam się jak można w tym znajdować jakakolwiek przyjemność?!

czytaj dalej