Chodź, wstąpimy do biblioteki

Pewnie, że nie muszę przynosić do domu zniszczonych, porwanych bajek, tomów brudnych od tłustych, dziecięcych palców. Pamiętać o terminie oddania. Zasuwać do biblioteki. Ale jest w tym słodko – gorzki posmak czasów mojej młodości. Normalnego dzieciństwa i prostych przyjemności, które chociaż w niewielkim stopniu chciałabym dać moim dzieciom. 

czytaj dalej

Każda mama powinna to mieć!

Bardzo szybko przekonujemy się, że piękne ciuszki, idealnie wystylizowane pokoje, bezproblemowe karmienie, spanie, ząbkowanie czy „odpieluchowanie” to tylko mrzonki i instagramowy bubel pseudoidealnych matek. W tej gonitwie, by wszystko robić jak najlepiej, pomiędzy opieką nad dzieckiem a szukaniem chwil na odpoczynek, mamy zapominają o jeszcze jednym…

czytaj dalej

Dwulatek w poplamionym Gucci

Wiadomo, dziecko się wywróci, wytrze brudne ręce w kurtkę, wdepnie w błoto. Nic nadzwyczajnego. Wieczorem dostałam długiego smsa od matki. Miała pretensje, że dziecko ubrudziło swoją kurtkę, a ona była z Yves Saint Laurent. Bardzo droga. I niewiadomo, czy w pralni ją wypiorą, bo jej nie wolno normalnie prać, no i ona się boi dać jakiś odplamiacz, bo to delikatny materiał.

czytaj dalej