Droga matko przechwalająca się swoim spektakularnym „bounce back”

Żadna z nas nie potrzebuje twojego zdjęcia cztery godziny po porodzie, kiedy paradujesz po oddziale w swoich obcisłych dżinsach. Żadnej z nas nie obchodzi zdjęcie twojego płaskiego brzucha i ud pozbawionych rozstępów. Nie chcemy też słyszeć pseudomotywacyjnej gadaniny jak samą tylko wolą zmusiłaś swoje ciało do magicznego skurczenia się.

czytaj dalej

Noś swoją niedoskonałość jak tarczę!

W dobie kultu ciała, sztuczności i doskonałości cokolwiek odbiegające od przyjętych wzorców jest traktowane z pogardą i niechęcią. Prawda jest taka, że w dobie klonów z grubymi brwiami, groteskowym konturowaniem twarzy, sztucznym biustem, chwalącymi się identycznymi zdjęciami z Dominikany, fajnie jest być sobą.

czytaj dalej

O tym jak kilka lat temu wylądowaliśmy w Birmie

O Birmie wiedzieliśmy bardzo mało. A ta nowo poznana dziewczyna ukazała moim oczom taką feerię barw, że zakochałam się w jednej sekundzie. W tych zdjęciach było coś magicznego, spokój, harmonia i radość. Była normalność. Nie musiała mnie przekonywać. Już wiedziałam, że właśnie to jest to miejsce. Pamiętam jak na koniec powiedziała do mnie „jedź zanim będzie za późno”

czytaj dalej

Czego nauczył mnie żłobek

W żłobku widzę więcej plusów niż minusów. Taka placówka to szansa dla dziecka na interakcje z innymi maluchami, na rozwój pewności siebie, własnej osobowości, kreatywności, możliwości zabawy i aktywności jakie rodzicom nie przyszłyby do głowy bądź nie mieliby na nie ochoty lub środków.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku, cz. 2

Wszystko jest perfekcyjne. Prowadzą idealnie zbilansowane życie. Przy nich czujesz się jak nieogarnięty, ignorancki podczłowiek, bo przecież czasem dajesz dziecku nuggetsy z kfc albo colę do popicia, pozwalasz oglądać kreskówki i bywa, że naprawdę, ale to naprawdę się na nie wkurzysz.

czytaj dalej