Dlaczego Polska jest zaściankiem seksualnym Europy?

Przykro mi to stwierdzić – w Polsce istnieje seksualny chaos bazujący albo na średniowiecznych zabobonach i metodach z piekła rodem.

Ostatnio w Polsce wszyscy są ginekologami. Temat aborcji jest tak ciężkostrawny i wałkowany na wszelkie możliwe sposoby, że postanowiłam na chwilę obecną go zostawić i napisać coś na ten temat jak ochłonę. Natomiast co w mojej opinii bezpośrednio zazębia się z całą komiczną nagonką aborcyjno – tabletkową jest w mojej opinii żenująca zaściankowość seksualna w Polsce.

Przykro mi to stwierdzić – w Polsce istnieje seksualny chaos bazujący albo na średniowiecznych zabobonach i metodach z piekła rodem albo na internecie gdzie granica między normalnością a odchyłem jest mocno zatarta, o ile w ogóle jeszcze istnieje. Nie ma nic pomiędzy. Właśnie tego „pomiędzy” brakuje i jest to widoczne w radykalnych, prymitywnych zachowaniach i niestety też w legislacji. Edukacja seksualna raczkuje. Co z tego, że może są zajęcia, pogadanki, że się wałkuje cykl miesiączkowy kobiety skoro nijak ma się to do rzeczywistości. Wszystko naznaczone jest pruderią i tabu. Ludzie się wstydzą, szeptają albo zasłaniają wulgaryzmem.

Co z tego wszystkiego – z wykresów, ulotek, mądrych pedagogów, szczegółowego tłumaczenia skoro na przykład w takim nastoletnim świecie istnieją dwa problemy: pierwszy to brak kasy, a drugi to alkohol i inne używki nieodłącznie związane z wiekiem buntu. Jakoś tego nie widzę, że przeciętną dziewczynę stać na tabletki antykoncepcyjne co miesiąc, na zastrzyk czy na plastry. Czasem jest tak, że najtańszy kondom musi wystarczyć. A co jeżeli ktoś tego nie lubi? Wracamy do punktu zero, czyli metod z pre – czasów i liczenia na szczęście. Dwa, w świecie nastolatków istnieje cała masa używek, które poważnie zaburzają zdolność oceny sytuacji i odbierają jakakolwiek logikę w działaniu – nie bądźmy hipokrytami i nie kiwajmy przemądrzale głową, bo też tacy byliśmy i jak można było to chlalismy tanie wino na umór. Kiedy przyjdzie do używek, popęd seksualny nabiera przeogromnego rozpędu i w tym całym natłoku emocji często gęsto zapomni się o zabezpieczeniu.

Wiec mądre głowy w szkole gadające o gumkach, dniach płodnych i byciu odpowiedzialnym mogą sobie co najwyżej popłakać w kącie, bo przy konfrontacji z brakiem kasy na zabezpieczenie lub brakiem zdrowego rozsądku podczas alkoholowych imprez polegli po całości i nie ma uproś. Czemu nie utworzyć klinik gdzie można za darmo zbadać się na choroby weneryczne czy dostać pudło kondomów? Dlaczego pigułki antykoncepcyjne nie są za darmo? Dlaczego o wszystko związane z seksem trzeba się prosić, wstydzić i upokarzać jakby było to coś bardzo niestosownego, a wręcz karygodnego?! W Anglii w każdym mieście istnieją darmowe kliniki w których można pojawić się bez wczesniej umówionej wizyty, zrobić test na HIV, dostać tabletki czy kondomy. Żadne wielkie halo, a coś zupełnie normalnego.

Z kolei wsród starszego pokolenia dorosłych zatrważająco często zderzamy się ze średniowiecznym myśleniem, że seks to zło, że zabezpieczenie to zło, należy pilnie liczyć dni i kochać sie po bożemu. Tam słowo aborcja, tabletka po, kondom są równoznaczne z wywołaniem imienia samego diabła. Skąd takie myślenie? Prymitywne i żałosne, bo udające, że seks, jak u zwierząt, służy tylko prokreacji a nie przyjemności, że ktokolwiek doznający przyjemności jest wyuzdanym marginesem społecznym.

Smutne są polskie braki w dziedzinie pomocy narodowi by mogli cieszyć się seksem a nie nim frustrować. Drodzy księża, politycy, babcie moherowe, dewotki i inne antyseksualne stwory – wszystko jest dla ludzi. Im więcej zakazów, wciskania kitu i robienia z seksu wielkiego halo tym więcej natworzy się problemów – chcecie rozrostu podziemia aborcyjnego, chcecie więcej porzuconych dzieci, chcecie więcej skrywanych dewiacji?

To jest jak łańcuszek nieszczęść – nastolatki nie stać na tabletki, chłopak szantażuje, że nie założy gumy, ona go kocha więc się zgadza choć w duchu jest przerażona, on zapewnia że na pewno zdąży wyjąć, nie zdążył, nastoletnia miłość bierze górę nad zdrowym rozsądkiem, przecież na pewno nic się nie stało, może mi się uda, potem jednak spóźnia się okres, test pokazuje dwie kreski, dramat i smutek. W najlepszym przypadku urodzi, wychowa i bedzie ok, a może jednak odda komuś, a co jak porzuci gdzieś w śmietniku, albo jak będzie mieć kasę to pójdzie i wyskrobie jak słoik dżemu nożem, do czysta. Kto jest winien? Państwo chce zrzucać winę na buzujących hormonami nastolatków. Woli wciskać im ulotki informacyjne i grzmieć, że seks jest zły niż udostępnić kliniki, lekarzy, tabletki. Czy może zgwałcona kobieta? Czy ona jest winna, bo nie umiała się obronić przed trzema napastnikami? Czy może małżeństwo, które nie chce kolejnego dziecka i śmie zadzierać z diabłem i faszerować się tabletkami?

Dlaczego nie podamy ludziom pomocnej dłoni zamiast mnożyć i zaostrzać przepisy? W Polsce seks jest złem – nos wtykają w niego wszyscy, najgorsze, że nawet ci, którzy teoretycznie nie powinni. Każdy ma coś do powiedzenia, dorzuca swoje pięć groszy. By wyjść z tego zaścianka potrzeba natomiast w mojej opinii łatwego dostępu do antykoncepcji a nie piętnowania, naznaczenia i podkładania nóg. Potrzeba zmiany sposobu myślenia, że samotna matka to nie jakiś wyrzutek społeczny, nie oczekuje litości, złośliwości ani „mądrych” rad, ale wsparcia, pewności i akceptacji społecznej.

Problemem jest traktowanie seksu jak tabu, szeptanie, hipokryzja, ukrywanie i cała ta pruderyjność. Jesteśmy pod tym względem niechlubnym zaściankiem Europy. Zaostrzamy przepisy i piętnujemy ludzi zamiast otworzyć się na konstruktywny dialog…

Podobne wpisy

Handel na fejsie, czyli mama sprzedaje, kupuje, os... Coraz bardziej się przekonuję, że trzeba zawijać manatki i uciekać z wszelakich matczynych grup na facebooku, których celem jest sprzedaż, kupno i w...
O estetyce, czyli facet z makijażem Przeglądam sobie makijaże, nowości kosmetyczne, typowe treści dla pań a tu nagle bach! Z różnych stron atakuje mnie widok facetów. Jest jednak coś g...
Polak Polakowi wilkiem Emigracja to prawdziwy test na przystosowanie do życia, umiejętność radzenia sobie z tęsknotą, rozłąką i nierzadko samotnością. To także test na twa...
Dlaczego nie wydam tysięcy na ślub W zdecydowany procent społeczeństwa wrośnięte jest przekonanie, że najważniejszym i najwspanialszym czego może doświadczyć kobieta to wyjść za mąż. ...

Dodaj komentarz