Szkocja i ustawa o darmowych podpaskach, czyli jak zakończyć „period poverty”

Wyobraź sobie, każdego miesiąca tuż przed okresem zaczynasz odczuwać strach – znów nie masz paczki podpasek, znów musisz opuścić szkołę, kłamać przed nauczycielami, znów musisz chować się i uważać, żeby na spodniach nie było widać nieestetycznej plamy, kiedy poszewki wypchane papierem przemokną. Wyobraź sobie ten paraliżujący wstyd, na samą myśl o tym, że miałabyś kogoś poprosić o paczkę tamponów. Wyobraź sobie szydercze śmiechy swoich koleżanek. Wytykanie palcami.

czytaj dalej

I co z tym Brexitem?

Kiedy wyniki referendum zostały podane do wiadomości publicznej, wielu emigrantów poczuło jakby ktoś wymierzył im siarczysty policzek. Wtedy też zaczęła się idiotyczna, prymitywna i zupełnie niepotrzebna nagonka w stylu „wracajcie do siebie”, „nie chcemy was”, „to już niedługo i wszyscy będziecie musieli stąd wyjechać”.

czytaj dalej

O imionach dla małych emigrantów i emigrantek

Na przykład w Islandii rodzice mogą dziecku nadać imię jedynie z oficjalnej administracyjnej listy. Czy to dobrze, czy źle… Ciężko powiedzieć. Z jednej strony śmierdzi mi to zbytnią kontrolą w kwestii tak indywidualnej i wrażliwej jak wybór imienia dla własnego potomka, a z drugiej potencjalnie chroni dzieci przed idiotycznymi wyborami nieodpowiedzialnych rodziców. Lista podobno zawiera około 1800 imion dla chłopców i tyleż samo dla dziewczynek.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku, cz. 2

Wszystko jest perfekcyjne. Prowadzą idealnie zbilansowane życie. Przy nich czujesz się jak nieogarnięty, ignorancki podczłowiek, bo przecież czasem dajesz dziecku nuggetsy z kfc albo colę do popicia, pozwalasz oglądać kreskówki i bywa, że naprawdę, ale to naprawdę się na nie wkurzysz.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku

Widziałam maleńkie niemowlę niesione w chuście, które przy temperaturze zaledwie dziesięciu stopni na plus miało na sobie jedynie pieluszkę i body z długim rękawem. Sine, zmarznięte nóżki dyndały bezradnie z nosidła, a dumny tata kroczył chodnikiem. Aż mnie zatkało.

czytaj dalej