A gdybym tak mogła sobie wybrać teściową…

Jasne, są fajne teściowe. Takie do rany przyłóż, może i lepsze od rodzicielki, troskliwe, taktowne i miłe. Nie wrzeszczą, nie dogryzają, służą nienachalną pomocą i są tak cool, że po prostu chce się je na rękach nosić. Ale są i mniej fajne. Takie teściowe potwory – irytujące narośla na zdrowiu rodziny, dwulicowe, bezpardonowe, wyrachowane i wścibiających nochale w nie swoje sprawy.

czytaj dalej

Kserokopia manekina

To co dobrze wygląda na sfotoshopowanej Dżesice na instagramie, niekoniecznie musi wyglądać fajnie na Kasi z trzeciej klatki. I gdzie jest fun w posiadaniu takiego samego dużego złotego zegarka Michaela Korsa skoro pół miasta go ma, a drugie pół kupiło podróbkę na Ali?

czytaj dalej

50-latka idzie rodzić

Obserwuję Rose. Pracuje ze mną. W listopadzie kończy 50 lat. Jej pierwsze dziecko ma urodzić się tydzień przed jej urodzinami. Zawsze była szczupła, energiczna, rozgadana. Teraz patrząc jak pisze maile, widzę na jej dłoniach pierwsze brązowe starcze kropeczki.

czytaj dalej

Czekająca na cud

Później loguje się Facebooka i w wyszukiwarce wpisuje imię i nazwisko swojego byłego… Byłego, który był spełnieniem jej marzeń i fantazji, szczupły, wysoki, z szelmoskim uśmiechem i błyskiem w oku. Jego żona, śliczna blondynka, uśmiechnięta, promienna i radosna trzyma go za rękę kiedy razem spacerują po pięknym deptaku, gdzieś na wakacjach. Zna to zdjęcie na pamięć. Każdy szczegół.

czytaj dalej

Jestem fleją i co mi zrobisz?

Nie mówię o rzuconej na krzesło koszuli, niezmytym kubku po herbacie czy dwóch okruszkach chleba na podłodze, ale o prawdziwym, wielkim, obrzydliwym syfie. Takim przez duże „S” – ze smrodem, klejącą, pleśniejącą warstewką, o syfie gnijącym, pietrzącym sią i wabiącym małe stworzonka.

czytaj dalej