10 powodów dla których uwielbiamy wiosnę

Wiosna jest najpiękniejsza i najbardziej wyczekiwana. Jest w niej coś takiego, że każdego wprawia w dobry nastrój i nagle cała ta szarość i przygnębienie zamieniają się w zbiorowy akt radości, determinacji i witalności. Chcesz wiedzieć za co jeszcze kochamy wiosnę?

Każda pora roku ma swoich zagorzałych fanów i przeciwników, ale chyba każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, że wiosna jest najpiękniejsza i najbardziej wyczekiwana. Jest w niej coś takiego, że każdego wprawia w dobry nastrój i nagle cała ta szarość i przygnębienie zamieniają się w zbiorowy akt radości, determinacji i witalności.

Jasne, że można narzekać, że zaczyna się sezon na alergie, a nasze psy jak za dotnięciem czarodziejskiej różdżki zaczynają zrzucać tony kłaków, czyniąc sprzątanie mozolnym i irytującym, ale tak naprawdą chyba, żaden z nas nie chciałby pernamentnie żyć w krainie lodu, śniegu, melancholii i ciemności.

Najbardziej we wiośnie kocham swój nagły przypływ energii do działania. Do tej pory owinięta kocem, z kubkiem herbaty, ewentualnie z paczką pierników siedziałam na sofie, czytając książke bądź marudząc jak jest zimno i jak nie chce mi się iść z psem na szybki spacer. Teraz nie mogę zatrzymać się w planowania, poprawianiu i kreowaniu. Wykopaliśmy wielki krzak, który formował coś na kształt żywopłotu przed naszym oknem, a w jego miejsce powstał skalniak. Narazie biedny i pusty, ale dajmy czas, aby roślinki pięknie się przyjęły. Ugotowałam kilka cudacznych obiadów na które nigdy nie miałam odwagi się zdecydować i wymawiałam się brakiem składników albo czasu (i właściwie wyszły bardzo smaczne! Więc na pewno nie będzie to ostatnie podejście). Zapisałyśmy się z córką na kilka świetnych, manualnych zajęć oraz rytmikę. Nawet zapach w samochodzie zmieniłam na świeży, wiosenny i kwiatowy. Nowe zasłony, szampon do włosów, kolorowe klapki, jaskrawy lakier do paznokci, pierwszy grill.

Za co jeszcze kochamy wiosnę?

1. Czujemy się szczęśliwsi – z punktu naukowego to po prostu hormon szczęścia serotonina, którego nagły przypływ w naszym organiźmie jest spowodowany większą ekspozycją na słońce, ale nie odbierajmy magii całemu procesowi. Serotonina serotoniną, robotę robi także więcej słońca, zieleni, ptasich treli, mniej pluchy, zimna, szalików i przemoczonych butów i już tyle wystarczy by poczuć się radośniej i lżej.

2. Więcej godzin w ciągu dnia – dodatkowe godziny słońca to czas, który możemy wykorzystać na wspaniały spacer, sprzątanie, ogarnięcie ogródka, relaksującą filiżankę kawy na balkonie, pogaduchy z koleżankami. Wychodząc z pracy, możemy jeszcze pocieszyć sie dniem i słońcem.

3. Małe zwierzątka – przy nich rozpływam się jak masło na patelni. Rozczulają mnie i mogłabym spędzić godziny, patrząc jak się bawią, śpią czy jedzą. Wszędzie pojawiają się słodkie maluchy – w Anglii można nawet w określonych terminach wybrać się na farmę, aby być świadkiem narodzin małych owieczek. Pojawiają się cielęta, źrebaki, małe kaczuszki, króliczki, właściwie z każdej strony bombardują nas swoją słodyczą.

4. Drzewa mają liście – i od razu krajobraz wygląda o niebo lepiej. Jest soczysty, żywy, piękny, nie straszy nas już pustka, szarość i sterczące, przecinające brunatne niebo gałęzie.

5. Nie ma śniegu – śnieg jest piękny i magiczny jeśli jest bielusieńki, nienaruszony i nie utrudnia codziennego życia, czyli gdzieś w niezamieszkałych częściach Finlandii na przykład, a jeszcze lepiej na pocztówce. W innym wypadku śnieg to jeden wielki problem i w większości przypomina szarą breję, a nie cudowny biały puch. Jak w końcu zniknie możemy śmiało wiwatować!

6. Kwitną kwiaty – jest w tym coś prawdziwie magicznego kiedy wszędzie nieśmiało zaczynają pojawiać się kolorowe, delikatne pąki kwiatów. Po zimie jestem tak spragniona kolorów, że nawet mlecze wyglądają dla mnie cudownie.

7. Optymalna temperatura – nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Nie musimy zakładać grubych warstw i ocieplanych butów. Uff co za wygoda! Z drugiej strony nie oblewa nas lepki pot kiedy wychodzimy na zewnątrz tylko po to, żeby wyrzucić śmieci.

8. Możesz otworzyć okna – nie ma nic lepszego niż możliwość zostawienia otwartego okna na noc, niż świeże, rześkie powietrze w sypialni zamiast duchoty zamkniętego pomieszczenia. Ten moment kiedy możesz zostawić otwarte okno na więcej niż kilkanaście minut bez ryzyka zrobienia z mieszkania igloo jest wspaniały!

9. Witamina D – jak wiemy witaminę D potrzebną dla naszych kości czerpie się z eskpozycji na światło. Oczywiście na rynku jest cała masa suplementów, ale jednak nie ma to jak stare, dobre słońce, które darmowo i naturalnie zasili nasz organizm.

10. Więcej energii – skąd to nagłe doładowanie? Tutaj przychodzi nam z wyjaśnieniem nauka – poziom melatoniny w naszym organiźmie spada w dzień, a wzrasta w nocy, pomagając spać, dzięki temu czujemy się wypoczęci i rześcy.

Oczywiście wiosna bywa i kapryśna – zdarzają się przymrozki, deszcze, wiele pochmurnych dni i nie zawsze możemy nacieszyć się beztroskim bieganien po parku wśród kwiatów, zielonych drzew i śpiewu ptaków. Nie zmienia to faktu, że pomimo tych pogodowych niedogodności gdzieś w sercach pulsuje nam optymizm i chęć do działania. Wiosna jest po prostu the best!

Podobne wpisy

Nowy rok, nowa ja – odnieś sukces, poznaj 5 powodó... Co roku to przerabiamy. Schudnę. Zmienię pracę. Przestanę jeść śmieciowe jedzenie. Będę mniej czasu spędzać na telefonie. Zapiszę się na jogę. Przec...
Pieczemy ciasteczka z jednorożcami Zbliżają się pochmurne, deszczowe i szare dni. Kiedy ciężko wyjść na spacer do parku, bo leje i wieje, pieczenie ciasteczek w domowym zaciszu jest s...
Mój pierwszy półmaraton, czyli o tym jak nienawidz... Maj 2016. Pierwszy w tym miesiącu słoneczny dzień. Ale zamiast się cieszyć, zaczynam się stresować. Nietypowy jak na ten miesiąc żar, po tych wszy...
45 drobiazgów, które wywołają uśmiech na Twojej tw... Drobiazgi powinny cieszyć. Dzięki nim odnajdujemy przyjemność w przyziemnych i monotonnych czynnościach. Są powiewem świeżego powietrza gdy już zała...

Dodaj komentarz