O tym jak kilka lat temu wylądowaliśmy w Birmie

O Birmie wiedzieliśmy bardzo mało. A ta nowo poznana dziewczyna ukazała moim oczom taką feerię barw, że zakochałam się w jednej sekundzie. W tych zdjęciach było coś magicznego, spokój, harmonia i radość. Była normalność. Nie musiała mnie przekonywać. Już wiedziałam, że właśnie to jest to miejsce. Pamiętam jak na koniec powiedziała do mnie „jedź zanim będzie za późno”

czytaj dalej

Czego nauczył mnie żłobek

W żłobku widzę więcej plusów niż minusów. Taka placówka to szansa dla dziecka na interakcje z innymi maluchami, na rozwój pewności siebie, własnej osobowości, kreatywności, możliwości zabawy i aktywności jakie rodzicom nie przyszłyby do głowy bądź nie mieliby na nie ochoty lub środków.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku, cz. 2

Wszystko jest perfekcyjne. Prowadzą idealnie zbilansowane życie. Przy nich czujesz się jak nieogarnięty, ignorancki podczłowiek, bo przecież czasem dajesz dziecku nuggetsy z kfc albo colę do popicia, pozwalasz oglądać kreskówki i bywa, że naprawdę, ale to naprawdę się na nie wkurzysz.

czytaj dalej

Jesteś odpowiedzialny za to co oswoisz

Porzucone bądź zabite zwierzęta, które stały się wakacyjnymi ofiarami ludzkiego egoizmu i głupoty są dla mnie smutnym symbolem znieczulicy współczesnego społeczeństwa, które wybiera dobra materialne i rozrywkę ponad dobrobyt żywej istoty.

czytaj dalej

Wychowanie dziecka po angielsku

Widziałam maleńkie niemowlę niesione w chuście, które przy temperaturze zaledwie dziesięciu stopni na plus miało na sobie jedynie pieluszkę i body z długim rękawem. Sine, zmarznięte nóżki dyndały bezradnie z nosidła, a dumny tata kroczył chodnikiem. Aż mnie zatkało.

czytaj dalej